2 września na uroczystej Eucharystii o godz. 12.00 w Kościele parafialnym pod wezwaniem św. Jana Chrzciciela w Białaczowie, licznie zebrali się parafianie i goście, aby podziękować za tegoroczne plony. Misternie wykonane wieńce dożynkowe zostały przygotowane przez sołectwa: Wąglan, Parczowa, Białaczowa, Zakrzowa, Ossy, Miedznej Drewnianej i Sobienia. Delegacje z plonami powitali księża: proboszcz parafii: Henryk Wójcik, wikary: Paweł Kaszuba i ks. rezydent Hieronim Serzysko. Wójt Gminy Białaczów: Jacek Reszelewski wyraził swoje uznanie dla trudnej pracy rolników. Przejmując z ich rąk chleb, podkreślił jego wartość słowami „…oby nam go nigdy nie zabrakło w naszych domach”.
Podniosłość uroczystości została wyrażona w wierszu, który powstał na tę szczególną okazję. Odczytała go jego twórczyni, poetka z Wąglan: Pani Henryka Szpoton.
Dożynkowe wieńce zostały złożone w darze dziękczynnym przed ołtarzem w kościele. Po zakończonym nabożeństwie przedstawiciele samorządu: Wójt Gminy – Jacek Reszelewski i Przewodniczący Rady Gminy – Zdzisław Prusek częstowali chlebem upieczonym z tegorocznych zbóż.
Święto zebranych plonów - obyczaj bardzo stary, przetrwał wiele pokoleń. Nie bez powodu Zygmunt Gloger pisał:
„Kiedyż się rolnik ma weselić i Bogu pokłonić i ziemi błogosławić i ludziom za pomoc dziękować, jeżeli nie wtedy, gdy pod dach swój zgromadzi owoce pracy mozolnej i zabiegów całorocznych?”.
Dawniej, w zbiorze plonów brali udział wszyscy mieszkańcy wsi zdolni do pracy. Przed rozpoczęciem żniw w jednym z rogów pola kładziono chleb na ozdobnej serwecie, aby żyto było chlebne. Gospodarz pozdrawiał żniwiarzy staropolskim „Szczęść Boże” i częstował trunkiem wszystkich zebranych, a był to jedynie symboliczny gest, bo trunku wypadało po kilka kropel na osobę. Żniwowanie rozpoczynano zwykle w sobotę, w dzień poświęcony Matce Bożej, a pierwsze ścięte kłosy układano na polu w kształcie krzyża. Gdzieniegdzie pierwszy snopek zanoszono do chaty, aby pod domowym krzyżem czekał na dzień zwózki zbóż do stodoły i chronił gumno przed uderzeniem piorunów. Gdy skończył się żniwny trud i zboże zwieziono do stodół, rozpoczynała się zabawa dożynkowa. Każda wieś bawiła się inaczej, ale zawsze głównym elementem obchodów było składanie gospodarzowi dożynek wieńca symbolizującego plon i koronującego całoroczne prace w polu.

